Anonim

FossilFightersFrontier Po niecałych 15 minutach gry w Fossil Fighters: Frontier byłem całkiem pewien, że Nintendo w jakiś sposób znalazło sposób na zaspokojenie moich najbardziej pożądanych dziecięcych pragnień. Oto absolutnie idealna gra wideo dla 5-8-letniej wersji mnie - tej, która ma obsesję na punkcie dinozaurów, archeologii i jeździ po słabo zaludnionych wyspach w udanej 4? 4 (to długa historia ). Fabuła gry, dostępna na konsolę Nintendo 3DS, obejmuje szkolenie, aby zostać Wardenem, specjalnym typem strażnika parku, który patroluje światowe parki skamielin, odkrywając skamieniałe pozostałości po drodze. Kości te można wykorzystać do stworzenia Vivozaurów, które przypominają dinozaury, tylko w znacznie bardziej jaskrawych kolorach.

Gra składa się z trzech różnych rodzajów rozgrywki. Po utworzeniu awatara gracze eksplorują w Bone Buggies, w których Fossil Fighters przypomina grę w 3D. Istnieje dość dostępny system map pokazujący, gdzie iść, aby przenieść historię, a także system śledzenia, który ostrzega graczy o zakopanych skamielinach. Ta ostatnia prowadzi do jednej z moich ulubionych części gry: próby wykopania kości za pomocą rysika i ekranu dotykowego 3DS. Oto, gdzie Fossil Fighters zamienia się w unikalny rodzaj układanki, ponieważ gracze mają 60 sekund na wykonanie zadania, przełączając się między różnymi narzędziami, takimi jak młot i wiertło. Zdecydowanie zaangażowana jest pewna ilość umiejętności, ponieważ zbyt duże poleganie, powiedzmy, na młocie, może potencjalnie uszkodzić skamieliny, co z kolei wpływa na powstały Vivosaur.