Anonim
Santadust

Zawsze byłem fanem świątecznych tradycji, zwłaszcza corocznych przeglądów ulubionych filmów, ozdabiania drzewa ulubionymi zdobieniami i wyciągania zużytych kopii ulubionych historii. Jeśli chodzi o opowieści o Bożym Narodzeniu, przychodzą na myśl czarujące książki z blaskiem, śniegiem i przytulny dom - często z odrobiną magii w środku nocy. Magiczna opowieść o Santa Dust pasuje do tego i jest wyposażona w specjalną czerwoną aksamitną sakiewkę wypełnioną odblaskowym brokatem „Santa Dust”, podobnie jak pył zawarty w książce.

The Magical Tale of Santa Dust, autorstwa Patricii Cardello, to historia brata i siostry, którzy osiedlają się w łóżku w Wigilię Bożego Narodzenia, zasmuceni faktem, że Święty Mikołaj nigdy ich nie odwiedził i nie powtórzy tego roku, ponieważ nie mają wystarczająco dużo drewna na opał, aby ich dom był wystarczająco jasny, aby Mikołaj mógł zobaczyć z jego sań. W środku nocy ich pies, Jack, budzi chłopca z podniecenia czymś za oknem. Chłopiec podąża za Jackiem na zewnątrz, gdzie wpada w krzaki i wyciąga sakiewkę Świętego Mikołaja. To, czego chłopiec nie widzi, ale my, szczęśliwi czytelnicy, to chichoczący elf w krzakach, który upuścił sakiewkę.

Kiedy chłopiec wraca do środka, on i jego siostra odkrywają, że w torebce znajduje się magiczna ozdoba choinkowa, która świeci wystarczająco jasno, aby Mikołaj mógł zobaczyć z nieba. W dążeniu do umieszczenia go na dachu upuszczają go, niszcząc ornament i rozlewając jego cenny pył. Zniechęceni wracają do łóżka, pewni, że stracili szansę na wizytę od Świętego Mikołaja. Ale, niestety, Święty Mikołaj widzi, że kurz świeci jasno, a największe życzenie dzieci się spełnia: Święty Mikołaj zatrzymuje się w ich domu i zostawia wiele prezentów - nawet kość dla Jacka.